Czy istnieje jeden, idealny okres w roku, w którym warto organizować wyprawy po Peru? W jakich miesiącach jechać do Peru, by jak najwięcej zobaczyć? Kiedy będzie najtaniej, a kiedy najdrożej? Na te i kilka innych pytań, odpowiedzi znajdziecie poniżej.
Peru to kraj zróżnicowany praktycznie pod każdym możliwym względem. Znajdziecie tu zarówno odmienne krajobrazy, kultury, tradycje, społeczności, jak też odczujecie nie jedną różnicę klimatyczną. Między innymi z tych względów trudno jest wskazać jeden, idealny miesiąc, lub okres, w którym warto kraj ten odwiedzić. Przeciwnie, każda pora może być dobra, wszystko będzie zależeć od tego, co chcecie w Peru zobaczyć i w jaki sposób.
To zatem w jakich miesiącach jechać do Peru?
Gdzie jest haczyk?
Ukryty jest w jednym, bardzo istotnym pytaniu. Dopiero odpowiedź na nie, da wam wskazówkę, w jakich miesiącach jechać do Peru. Mianowicie, zanim podejmiecie decyzję w zakresie daty przyjazdu na peruwiańską ziemię, zastanówcie się przede wszystkim nad tym, co chcecie w dawnym kraju Inków zobaczyć oraz robić?
Jeżeli zależy wam przede wszystkim na:
- aktywnym wypoczynku
- trekkingach w wyższych partiach gór
- pobycie w Andach
- pobycie w dżungli
- braku deszczu i bezchmurnym niebie
wówczas najlepszymi miesiącami będą te, podczas których nie pada. Jednym słowem trzeba będzie rezerwować termin wyprawy po Peru w porze suchej. Ta z natury trwa od maja do września włącznie, przy czym zarówno w maju, jak i we wrześniu, deszczyk może was zaskoczyć, zaś niebo nie zawsze będzie bezchmurne. Nie powinno jednak to radykalnie wpłynąć na plan wycieczki.
Korzystne będą też miesiące: kwiecień, październik i listopad. Będą nieco mniej przewidywalne, może w nich sporo więcej popadać, ale to największe znaczenie będzie miało przy wspinaczce wysokogórskiej. Jeżeli macie ochotę na wyprawę wysokogórską, gwarantowaną pogodę na wspinaczkę będziecie mieć zaledwie od czerwca do sierpnia. Czasem uda się powspinać także w maju oraz we wrześniu, ale tu ryzyko niepowodzenia i komplikacji, lub też odwołania wyprawy jest spore i trzeba się z nim zawsze liczyć.
Jeżeli zależy wam przede wszystkim na:
- wycieczce objazdowej
- zminimalizowaniu kosztów
- mniejszej ilości turystów
a jednocześnie, jeżeli nie przeszkadzają wam:
- deszcze lub ulewy
- liczne insekty w dżungli
- ewentualne zmiany/odwołania trasy wycieczki, planów podróżniczych
warto rozważyć przyjazd do Peru w porze deszczowej. Ta w Peru zaczyna się praktycznie w październiku, kończy się zaś w kwietniu. Przy czym co do zasady największe ulewy przypadają na styczeń, luty i marzec. W pozostałych miesiącach jest różnie, są dni że pada dużo, potem kilka dni jest pięknych i słonecznych. Są też momenty, że pada przez około 2 tygodnie, a potem na krótszą lub dłuższą chwilę przestaje. Tu reguły brak. Istnieją rzecz jasna pewne zasady, które znają lokalni mieszkańcy. Potrafią oni przewidzieć kiedy, gdzie i na jak długo się rozpada, przy czym owe lokalne pogodynki spotkacie dopiero tu na miejscu. Zatem ewentualnie z dnia na dzień będziecie nie mieć szansę na poznanie realnej prognozy pogody. Może być jednak wtedy nieco za późno!
W jakich miesiącach jechać do Peru raczej nie warto?
Ogólnie z całorocznego kalendarza na podróże po Peru, wykluczyłabym co najmniej dwa miesiące: styczeń i luty. Nie oznacza to, że się w tym okresie podróżować nie da. Da się, jak najbardziej, ale co do zasady z wieloma mniej lub bardziej przewidywalnymi niespodziankami, przygodami, a czasem niebezpieczeństwami. Dlaczego?
A no dlatego, że w tych miesiącach pada dużo, nawet bardzo dużo. Owe opady są na tyle obfite i uciążliwe, że nie raz potrafią na krócej lub dłużej pokrzyżować podróżnicze plany. Szkoda zatem tracić i czas i energię na tego typu dodatkowe atrakcje. No chyba, że ktoś akurat tego typu atrakcji poszukuje. Wówczas jak najbardziej wyprawę po Peru może sobie planować przede wszystkim w tych miesiącach.
Kwestia opadów ma znaczenie zarówno w Andach, jak i w dżungli. Kto zatem marzy o poznawaniu tych części Peru, w omawianym okresie może napotkać na spore utrudnienia. Mniejsze ma to znaczenie, jeżeli na podróż marzeń mamy co najmniej kilka tygodni. Ewentualne załamanie pogody i konsekwencje z tym związane, można przeczekać. Pytanie tylko, czy mamy wystarczająco dużo na to czasu, chęci, energii, jak i pieniędzy?
Na jakie przede wszystkim utrudnienia trzeba się nastawiać w porze deszczowej?
- niedostępne szlaki górskie
- nieprzejezdne, a zatem zamknięte drogi
- zakaz wstępu do ruin w Machu Picchu
- ryzykowne, zagrażające życiu przemieszczanie się po drogach (z uwagi na osuwiska, ulewy, spadające kamienie, lawiny błotne, powodzie, itp.)
- konieczność zmiany planów podróżniczych
- utrata możliwości dotarcia do wielu atrakcji turystycznych
- utknięcie w jednym miejscu, miasteczku, wiosce na dłuższy czas
Kiedy wyprawy po Peru będą najdroższe?
Pora roku w dawnym kraju Inków ma dość spore znaczenie w kontekście cen. Rosną one w okresie od maja do września jak szalone, szczególnie w zakresie noclegów. Ale to nie jedyny problem. Wybierając się do Peru w tych miesiącach, znacznie wcześniej trzeba rozpocząć planowanie wyprawy. Bez rezerwacji z wyprzedzeniem można nie tylko dużo stracić, jeżeli chodzi o finanse, ale także mieć mniejszy wybór dobrych noclegów w przystępnej cenie oraz w dobrej lokalizacji. Warto mieć coś jeszcze na uwadze! Planowanie wakacji w Peru w ostatniej chwili, w ścisłym sezonie, zwiększa ryzyko braku miejsc/biletów na niektóre atrakcje. Chodzi tu o atrakcje limitowane, do których zaliczyć należy przede wszystkim:
- wstęp do ruin Machu Picchu
- wstęp na szczyt Huayna Picchu lub Machu Picchu mountain. O tym, na którą z tych gór wejść, przeczytacie w artykule Machu Picchu czy Huayna Picchu? Na który z tych szczytów warto wejść?
- wstęp na szlak Inca Trail
- przejazd pociągiem do i z Aguas Calientes
Szukasz odpowiedzi na inne pytania o Peru, może zainteresują Cię także te artykuły:
- Najczęściej zadawane pytania o Peru
- Co trzeba wiedzieć przed podróżą do Peru?
- Pytania o Peru, czyli jakie kwestie Was interesują c.d.
- Jak stworzyć dobry plan podróży po Peru i nie tylko?
Planując wyprawy po Peru warto zastanowić się nad wyborem odpowiedniej daty podróży. Dzięki temu Wasze wakacje będą niezapomniane i takie, jakie sobie zaplanowaliście. Brak wiedzy o pogodzie panującej w poszczególnych częściach Peru, w poszczególnych miesiącach, może skutecznie pokrzyżować podróżnicze plany i uniemożliwić realizację marzeń. Planujcie zatem wakacje w dawnym kraju Inków z uwzględnieniem wiedzy o możliwościach i utrudnieniach, jakie wystąpić mogą w dwóch zupełnie innych porach roku: suchej i deszczowej. Jeżeli uważasz, że ten artykuł może się przydać innym, prosimy podziel się nim i pomóż nam dotrzeć do szerszego grona miłośników podróżowania.
16 Comments
Czesc , mozesz dac jakies swoje namiary na priv , email lub messenger .
Dzień dobry Tadeuszu
można do nas pisać na whatsapp +51 920145192 lub na email sylwiatravel@gmail.com
Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry.Mam w planie wyjazd do Peru i Boliwii. Do wyboru dwa terminy: przełom kwietnia / maja albo październik. Zależy mi na zobaczeniu mokrej powierzchni Salar de Uyuni i chciałabym odbyć trekking na Machu Picchu. Który z tych terminów byłby optymalny, czy nie ma znaczenia?
Nie da się za bardzo pogodzić tych dwóch atrakcji. Jak się chce zobaczyć Salar de Uyuni w porze deszczowej, to będzie problem z odbyciem fajnego, bez deszczu, trekkingu do Machu Picchu, bo tu tez jest pora deszczowa. A ta w trakcie trekkingów może nieco pokrzyżować plany.
Osobiście na Machu Picchu warto planować wyjazdy miedzy kwietniem a październikiem, jeżeli chce się robić trekkingi, by mieć większą gwarancję pogody.
Trzeba pamiętać, ze w lutym, Inca Trail jest zamknięty.
Pozdrawiam bardzo serdecznie
Dzien dobry Sylwio
Chcę z moją przyjaciółką odwiedzić Teczowe Góry w styczniu/lutym.
Czy (ze wzgledu na pogode) odradzałabys wyprawę tym terminie, lub sugerowałabys jakoś lepiej się przygotować?
Czy jesli kupimy bilet do Machu Picchu lecz ze wzgledu na deszcz bedzie zakaz wstepu na ten teren,czy nasze bilety przepadają? Czy o zakazie wstepu dowiemy sie tego samego dnia, czy tez z gory wiadomo ze w tym I tym tygodniu drogi sa zamkniete?
Co do insektow w porze deszczowej…
Jaki środek przeciw insektom jest godny polecenia? Czy należy zaopatrzyc sie w niego zawczasu będąc w Europie, czy najlepiej kupić na miejscu?
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
Dzień dobry Danusiu,
Poniżej odpowiedzi na Twoje pytania:
Chcę z moją przyjaciółką odwiedzić Tęczowe Góry w styczniu/lutym.
To najgorszy moment na tęczowe góry, bo to pora deszczowa. Czasem uda się je zobaczyć, czasem nie. My w tym okresie jeżeli już organizujemy wycieczki, to wyłącznie na tęczowe góry Palcoyo i wyłącznie samochodem 4×4. Ale nigdy, praktycznie do ostatniej chwili nie wiadomo, czy się uda czy nie. Czasem dopiero jak się dojedzie zaczyna padać śnieg, więc takie niespodzianki też są. Jak się nie da z tęczowymi górami, zawsze zatrzymujemy się na trasie na zwiedzanie innych atrakcji, tak by mimo pogody skorzystać z tego dnia jak najlepiej.
Czy (ze względu na pogodę) odradzałabys wyprawę tym terminie, lub sugerowałabys jakoś lepiej się przygotować?
Można ryzykować, nie jest tak, że codziennie pada, ale trzeba być przygotowanym, że może się nie udać.
Czy jeśli kupimy bilet do Machu Picchu lecz ze wzgledu na deszcz bedzie zakaz wstepu na ten teren,czy nasze bilety przepadają? Czy o zakazie wstepu dowiemy sie tego samego dnia, czy tez z gory wiadomo ze w tym I tym tygodniu drogi sa zamkniete?
Nie ma zwrotu biletów z uwagi na złą pogodę. Jeżeli zostanie zamknięty cały obiekt, może i podjęta będzie decyzja o zwrocie biletów, ale to tylko w sytuacji katastrofy. Pogody nie przewidzisz, może być tak, że przyjedziesz do Aguas Calientes i rozszaleje się taki deszcz, że coś zaleje. Ale coś takiego ostatnio stało się w 2010 roku jak mnie pamięć nie myli. Nie zdarza się co roku.
Co do insektow w porze deszczowej…
Jaki środek przeciw insektom jest godny polecenia? Czy należy zaopatrzyć się w niego zawczasu będąc w Europie, czy najlepiej kupić na miejscu?
Można kupić w Europie, większy wybór, jak jak korzystam to z Deet, ale i tak najlepsza ochrona to długie spodnie i długie rękawy.
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
Pozdrawiamy serdecznie i życzymy pięknej podróży, no i jak najmniej deszczu.
Witam, od 6 listopada mam 5 tygodni na podróż po Chile, Boliwii, Peru. Przylatuję i wylatuję z Santiago, od samego początku planowałam jechać w górę a na koniec lecieć z Limy do Santiago. W Peru chciałam spędzić ok 10 dni, jechać na m.in. na Machu Picchu. Bardzo proszę o poradę, bo zagłębiając się w temat pogody, zaczęłam się zastanawiać czy nie było by lepszym rozwiązaniem od razu polecieć do Limy a wracać transportem lądowym do Chile. Czy ok miesiąc czasu robi dużą różnicę? Mam na myśli opady:)
Planujemy z mężem wyjazd do Peru na wrzesień. Jak uchronić się przed sławną chorobą wysokościową, o której krążą już prawie legendy. Czy ona rzeczywiście istnieje ( mąż ma problemy z ciśnieniem tak więc nie planujemy trekingu w wysokie góry – raczej klasyczną objazdówkę), czy faktycznie bywa tak uciążliwa dla turystów i czy można jej jakoś zapobiegać.
Jeżeli chodzi o problemy z wysokością, nie ma reguły co do tego, czy ktoś będzie miał problemy, jakiej kategorii, ani kiedy one się ewentualnie pojawią. Są to kwestie bardzo indywidualne, nie zależą od płci, wieku, czy sprawności fizycznej danej osoby. Mogą się pojawić duże, małe dolegliwości, czasem praktycznie znikome (lekki ból głowy, czy zadyszka). Nie powinno się tu bazować na opiniach pojedyńczych osób, tym bardziej, bez znajomości ich konkretnej sytuacji. Jeżeli ktoś opisuje negatyne sytuacje związane z pobytem na wysokościach, to pytanie podstawowe – co robił kiedy się tam pojawił? Może od razu aktywnie ruszył na zwiedzanie, może nie nawadniał się, może 30 godzin był w podróży, osłabił mu się organizm, wpadł po tym od razu na 4000 m i od razu postanowił wchodzić po schodch z ciężkim bagażem? Są różne systuacje, które mogą przyśpieszyć problemy na wysokościach i jak się ich nie zna, a tego często dana osoba która wypowiada się na temat problemów z wysokością, już nie opisuje, można mieć mylne na ten temat pojęcie.
Jedyna słuszna rada to:
Po pierwsze: należy udać się w kraju zamieszkania, przed wyjazdem na wysokości, do lekarza który nas zprowadzi, który najlepiej zna naszą, indywidualną sytuację zdrowotną, w celu zasięgnięcia fachowej opinii – dopasowanej do naszego stanu zdrowia.
Po drugie: należy wykupić dobre ubezpieczenie i jeżeli się źle poczuje na wysokościach, nie udawać lekarza, nie leczyć się samemu, zwyczajnie udać się do specjalisty na miejscu, uruchmić ubezpieczenie, ustalić dlaczego źle się czujemy – czy to wysokości, czy może bakteria, czy coś jeszcze innego?
Po trzecie: zaplanować stopniowe wchodzenie w wysokości, zachować dietę lekkostrawną, nie pić gazowanych napojów, tłustych, smażonych rzeczy, które obciążają żołądek i na wysokościach potrzeba więcej czasu, na to by doszło do strawienia ciężkiego posiłku, pić dużo wody, nawadniać się, nie robić dużych aktywności fizycznych pierwszego dnia na wysokościach, dać organizmowi czas na adaptację, obserwować orgaznim na spokojnie.
Nie jestem zwolennikiem łykania wcześniej leków, bo organizm w zdecydowanej większości przypadków zaadoptuje się do wysokości między 3000 – 4000 m sam, często szybko o ile da mu się na to szansę. Oczywiście tu ważna jest konsultacja z lekarzem, bowiem są sytuacje – gdy ktoś jest chory – gdzie indywidualnie trzeba rozpatrzeć dany przypadek i dostosować zachowanie i postępownie do jednostki chorobowej osoby, która wybiera się na wysokości.
No i bardzo ważna sprawa – nie nastawiać się negatywnie, nie bać się. Bo jeżeli takie emocje – negatywne pojawiają się już na starcie – warto zadać sobie pytanie: po co jechać na wysokości? Być może w takiej sytuacji, lepiej sobie owe wysokości odpuścić, bo jakie to planowanie wakacji, gdy przed ich rozpcozęciem, już się ich boimy? W takiej sytuacji lepiej wybrać inny kraj, inne atrakcje i być od początku zadowolony – bo chyba o to chodzi w wakacjach ?.
Trzymamy kciuki, powodzenia i pięknych podróży – wysokości to ciekawe doświadczenia.
Wybieram się do Peru i Boliwii w lipcu i sierpniu – 6 tygodni. Planowałam zacząć zwiedzanie od Boliwii i jechać w górę, ale czy nie lepiej poświęcić lipiec na Peru, a sierpień na Boliwię? Czy różnice w natłoku turystów w Peru miedzy lipcem a sierpniem są duże? Nie dam rady zarezerwować noclegów wczesniej, bo chcę być w kolejnych miejscowościach 1-2 dni i plan mógłby się łatwo posypać. A budżet mam bardzo ograniczony. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Bardzo dziękuję za szybką i obszerną odpowiedź!
Odnośnie moich pytań, planowaliśmy załatwiać wszystko na miejscu ze względu na większą elastyczność i możliwość zmiany planów. A że prawie wszędzie można spotkać się z narzekaniami na peruwiańską punktualność i opóźnienia autobusów / samolotów to myśleliśmy, że będzie to dobra strategia.
Czesć Pawle,
Jeżeli elastycznosć jest dla Was ważna, nie macie ścisƗego planu, jak najbardziej możecie próbować zaƗatwiać większość spraw, o których pisaƗam, na miejscu. Tak jak wspomniaƗam, wiązać się to ewentualnie będzie z nieco wyższymi kosztami lub mniejszym wyborem np noclegów. Jeżeli chodzi o autobusy dalekobieżne, szczególnie bardziej turystycznych firm, one co do zasady odchodząo czasie. Z samolotami jest gorzej, te często się spóźniają. Lokalne busiki, colectivos ruszają jak się zapeƗnią, więc tu może zawsze być poślizg.
Pozdrawiam serdecznie!
Zespół SylwiaTravel
W takim razie chyba jeszcze raz przemyślimy, czy nie zarezerwować wszystkiego wcześniej. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi i wszystkie wskazówki.
Życzę udanego planowania i pięknej przygody.
Pozdrawiam serdecznie!
Zespół SylwiaTravel
Czy jadąc we wrześniu również należy wszytko zarezerwować z wyprzedzeniem? Bo szczerze mówiąc planowaliśmy kupić bilety na loty do Peru i wstęp do Macchu Picchu a całą resztę (noclegi, przejazdy, jakieś bilety wstępu, ewentualne przeloty krajowe) załatwić na miejscu od ręki.
PS: świetny blog, można znaleźć mnóstwo praktycznych informacji, których często nie ma w przewodnikach 😉
Czesć Pawle,
Cieszę się bardzo, że nasz blog jest przydatny! A takie opinie zachęcają nas do písania jeszcze więcej
Co do Twoich pytań. Ogólnie Peru w wrzesniu i maju, jeszcze 2-3 lata emu byƗ bardzo luźny i wszystko można byƗo zaƗatwić niemalże od ręki. Teraz to się zmienia, jednak co roku turystów jest coraz więcej. Jeżeli zależy Ci na konkrentym terminie np biletu na pociąg na trasie Cusco lub Ollantaytabo / Aguas Calientes, albo na tańszych biletach dalekobieżnych autobusów, to zawsze lepiej kupić to z miesięcznym wyprzedzeniem. Cruz del Sur – który ma dobre autobusy na dƗugich trasach zawsze ma promocje nawet o poƗowę tańsze, które rzecz jasna szybko są wykupowane. Jeżeli chodzi o noclegi, tu różnie, w ostatniej chwuli może być problem ze znalezieniem tego co najlepsze, w njlepszej cenie, czyli zawsze wybór będzie mniejszy, ale będzie! Bilety wstępu do wszystkich atrakcji poza Machu Picchu, są zazwyczaj dostępne od ręki.
Co do przelotów krajowych, promocje też raczej nie będą dostępne w ostatniej chwili, chyba, że będziesz miaƗ wielkie szczęście.
Ogólnie podsumowaƗabym to tak, jeżeli chcesz zaƗapać się na jakieś promocje, zacznij ich szukać już na póƗtorej miesiąca wcześniej i planuj niektóre rezerwacje, jak noclegi, bilety lotów wew i autobusowych jednak z kilkutygodniowym wyprzedzeniem. Jak nie zależy Ci na większym wyborze, promocjach, spokojnie możesz te rzeczy zaƗatwić na miejscu, kwestia ewentualnie nieco wyższej ceny. Poza pociągiem na konkretne godziny – tu może być problem.
Pozdrawiam serdecznie i szerokiej drogi!
Zespół SylwiaTravel